Ustalenia Franka Taylora są jasne ws. katastrofy Tupolewa: „Samolot eksplodował,

14.02.2018 07:49
IP: 195.242.64.215
4176 wypowiedzi
[cite user="ak11" date="14.02.2018 06:56"]

Białoruskiego jak już i ojciec zginął na własne życzenie bo zaparkował na szybkim pasie ;[/cite
Nie zaprzeczam,błędy popełniamy wszyscy.Popełnili piloci,popełnił prezydent,popełnił generał,popełnił ojciec dziecka. Prawdą jest że zginęli wszyscy chociaż tego nie chcieli.
Biało-ruski czy ruski to ta sama cholera
cytuj

14.02.2018 12:41
IP: 89.161.84.48
1603 wypowiedzi
Były wicepremier Tomasz Siemoniak (51 l.) z PO mówi tajemniczo, że „tylko kwestią czasu jest”, gdy w śledztwie dotyczącym powiązań amerykańskich polityków z Kremlem pojawi się wątek polski. Odwołanie z MON Antoniego Macierewicza (70 l.) pozwoliło mu uniknąć wyjaśnienia wątpliwości dotyczących jego relacji z ludźmi mającymi dziwne powiązania z Rosją.

Bez odpowiedzi pozostała długa lista pytań zadawanych i przez dziennikarzy, i przez opozycję. Powołany przez klub PO w grudniu ub. roku Parlamentarny Zespół ds. Zbadania Zagrożeń Bezpieczeństwa Państwa zebrał wątpliwości wobec Macierewicza i wypunktował je w piśmie do premiera Mateusza Morawieckiego (50 l.).

Jak ustalił Fakt, tydzień przed odwołaniem Macierewicza szef gabinetu premiera Marek Suski (60 l.) skierował do niego to pismo z prośbą, by minister ustosunkował się do zarzutów, które przez długie miesiące zbywał milczeniem. Ale ten nie zdążył, bo został odwołany.

Teraz pojawiają się doniesienia, że kwestia powiązań prorosyjskich kongresmenów z Macierewiczem może być obiektem prac specjalnej komisji działającej w amerykańskim Kongresie! Głównie chodzi o Danę Rohrabachera (71 l.), którego Macierewicz ściągnął swego czasu nawet do prezesa PiS na Nowogrodzką.

– Jeżeli szukalibyśmy w amerykańskim Kongresie najbardziej proputinowskiego kongresmena, to jest nim bez żadnych wątpliwości Rohrabacher. I tak się składa, że akurat z nim Macierewicz zawarł bliską znajomość – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska (55 l.), szefowa sejmowego zespołu.

Na relacje Macierewicza z „ulubionym kongresmenem Putina” pierwszy zwrócił uwagę dziennikarz Tomasz Piątek. W swojej książce o Macierewiczu przypomniał, że były już szef MON co najmniej dwukrotnie spotkał się z kongresmenem: raz, gdy z Anną Fotygą poleciał do USA, by prosić go o pomoc przy odzyskaniu wraku tupolewa. Rewizyta miała miejsce w kwietniu 2016 r. Rohrabacher z grupą kongresmenów został przywieziony do siedziby PiS na Nowogrodzką i przyjęty przez Jarosława Kaczyńskiego (69 l.).

Z tą podkomisją Smoleńską, to może być celowe zagranie na punkty dla Putina. W każdym razie wychodzą na jaw coraz bardziej ciekawe wątki. Macierewicz, Rydzyk i spółka coś jakby mają przychylność Rosji. Zbieg okoliczności?


cytuj
14.02.2018 13:45
IP: 46.113.8.144
9337 wypowiedzi
Macierewiczowi można tylko jedno że jest skrajnie anty rosyjski, a podkomisja syć moleńska ujawnia niewygodne fakty dla Tuska.
A trzeba być skrajnym nieukiem wręcz wzorcem debilizmu by nie zauważ że w smoleńsku nie było krateru po uderzeniu samolotu w ziemię, o wbitych drzwiach w ziemie nie wspomnę
cytuj
14.02.2018 17:07
IP: 89.161.86.10
5877 wypowiedzi
Cytat z użytkownika "xyz" z dnia "14.02.2018
Macierewiczowi można tylko jedno że jest skrajnie anty rosyjski, a podkomisja syć moleńska ujawnia niewygodne fakty dla Tuska.
A trzeba być skrajnym nieukiem wręcz wzorcem debilizmu by nie zauważ że w smoleńsku nie było krateru po uderzeniu samolotu w ziemię, o wbitych drzwiach w ziemie nie wspomnę
Tak mądrze myslisz,był wybuch a krateru nie było tylko drzwi w ziemie na metr sie wbiły.Ty miernoto umysłowa masz krater w głowie.Ile Ty baranie tej ciemnoty wciśniesz moherom Macierewicza.Jeszcze dwa miesiace i będzie wszystko jasne oprócz wywalonej kasy znawcom typu bilendy,barczynki,trajlora itp.
cytuj
16.02.2018 02:08
IP: 46.113.8.144
9337 wypowiedzi
drzwi mogły się wbić w ziemię tylko w określonych warunkach
trzeba być nie lada przymułem by nie znać podstawowych praw fizyki
cytuj
16.02.2018 02:10
IP: 46.113.8.144
9337 wypowiedzi
https://wpolityce.pl/smolensk/381737-dr-gerardo-olivares-crash-dynamic-lab-w-przypadku-takiej-katastrofy-jak-w-smolensku-samolot-powinien-rozbic-sie-na-3-4-czesci

Dr Gerardo Olivares (Crash Dynamic Lab): "W przypadku takiej katastrofy jak w Smoleńsku, samolot powinien rozbić się na 3-4 części"

W przypadku takiej katastrofy jak w Smoleńsku, samolot powinien rozbić się na 3-4 części. Patrząc na zdjęcia w raporcie i w literaturze, mamy wiele tysięcy fragmentów rozrzuconych po wielkiej przestrzeni

– powiedział szef Crash Dynamic Lab w NIAR (laboratorium zajmujące się wszelkimi badaniami dynamiki w wypadkach lotniczych) dr Gerardo Olivares na antenie TVP Info.

Naszym celem jest próba użycia symulacji, by przewidzieć jak samolot zachowa się przy określonych warunkach uderzenia. Warunkach, które opisane są w oficjalnym raporcie. Chcemy ustalić czy opisane w raporcie uszkodzenia, powstałe w wyniku uderzenia, korespondują z tymi, które uzyskamy w symulacji

– stwierdził Olivares.

Kiedy będziemy posiadać model matematyczny, będziemy mogli użyć go do sprawdzenia także innych warunków zdarzenia
cytuj
16.02.2018 02:15
IP: 46.113.8.144
9337 wypowiedzi
https://wpolityce.pl/smolensk/381721-antoni-macierewicz-amerykanscy-naukowcy-wskazuja-na-dowody-eksplozji-w-tu-154m-jest-oczywiste-ze-musiala-byc-dodatkowa-energia

Antoni Macierewicz: Amerykańscy naukowcy wskazują na dowody eksplozji w TU-154M. „Jest oczywiste, że musiała być dodatkowa energia”

— podał dziś na Twitterze Antoni Macierewicz, przewodniczący podkomisji smoleńskiej.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: W badanie katastrofy smoleńskiej angażuje się najważniejszy ośrodek naukowy w USA. Obserwowaliśmy pracę Amerykanów. NASZA GALERIA

Grupa amerykańskich naukowców z z National Institute for Aviation Research (NIAR) pracuje w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim nad stworzeniem wirtualnego modelu maszyny, który rozbiła się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Badania te mają mieć fundamentalny wpływ na ustalenie przyczyn katastrofy poprzez przeprowadzenie pełnej rekonstrukcji procesu rozpadu samolotu, w tym przemieszczenia się jego poszczególnych części.



Przewodniczący podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz poinformował, że amerykańscy badacze stwierdzili iż, rozrzucenie szczątków wskazuje na dodatkową energię, która wytworzyła się w końcowej fazie lotu.

Uzyskaliśmy bardzo precyzyjne wyniki badań z instytutu, wskazujące na to, że aby drzwi mogły wbić się tak głęboko i w takim kształcie w ten rodzaj ziemi – a próbki gleby też zostały dostarczone oraz bardzo dokładne pomiary wszystkich fragmentów drzwi i framugi – prędkość wbijania się w ziemię musiała być 10 razy większa niż prędkość, z którą wówczas opadał samolot. Jest więc oczywiste, że musiała być dodatkowa energia
cytuj
16.02.2018 10:20
IP: 89.161.84.48
1603 wypowiedzi
"Załoga tupolewa świadomie złamała przepisy bezpieczeństwa w Smoleńsku, a gen. Andrzej Błasik jest współwinny tragedii" – takie mają być konkluzje opinii biegłych sporządzonej dla Prokuratury Krajowej.

Biegli w swoich analizach oparli się na stenogramach sporządzonych przez ekspertów, takich jak prof. Grażynę Demenko, kierownik Zakładu Fonetyki Instytutu Językoznawstwa UAM w Poznaniu oraz Andrzeja Artymowicza, specjalistę od przetwarzania zapisu dźwięku z analogowego na cyfrowy.

Pierwsza kwestia dotyczy słów, jakie miał wypowiedzieć drugi pilot o godzinie 8:40.48, a więc tuż przed katastrofą. Miał powiedzieć "Dochodź wolniej". Według wcześniejszych odsłuchów dowódca samolotu stwierdził "Odchodzimy".

"To istotna różnica. Może to dowodzić, że załoga świadomie schodziła coraz niżej, by zobaczyć ziemię – choć nie powinna tego robić, jeśli nie widziała jej na wysokości 120 m. Słowo "odchodzimy" pada 1,5 s po "dochodź wolniej"

Druga sprawa dotyczy obecności w kokpicie gen. Andrzeja Błasika, dowódcy sił powietrznych. Obecność generała w kokpicie tuż przed tragedią nie jest dla biegłych kwestią sporną, to chodzi o ocenę jego zachowania.

Biegli prokuratury ocenili, że obecność gen. Błasika w kokpicie miała wpływ na załogę i podejmowane przez nią decyzje. Dowódca sił powietrznych na pewno nie wydał załodze rozkazu, by wylądowali, ale z drugiej strony nie protestował, gdy piloci tupolewa łamali procedury.

Jak się mają do podanych faktów majaczenia Małego Franka, Gniniendy, Parówy Berczynki i całej chałastry XYZetów?



cytuj
16.02.2018 11:10
IP: 46.113.8.144
9337 wypowiedzi
nie troluj ruski trolu
gen. Błasik nie było w kabinie pilotów, a jaki miał wpływ na oderwanie się drzwi?
cytuj
16.02.2018 11:46
IP: 46.113.8.144
9337 wypowiedzi
http://niezalezna.pl/217206-prof-binienda-ujawnia-w-tych-miejscach-mialo-dojsc-do-wybuchow-w-tupolewie-zobacz-wideo

film dla tych co nie umieją czytać czyli bokser, genia i innych niedouków
cytuj
16.02.2018 12:52
IP: 89.161.84.48
1603 wypowiedzi
Cytat z użytkownika "xyz" z dnia "16.02.2018
http://niezalezna.pl/217206-prof-binienda-ujawnia-w-tych-miejscach-mialo-dojsc-do-wybuchow-w-tupolewie-zobacz-wideo

film dla tych co nie umieją czytać czyli bokser, genia i innych niedouków


To już spadłeś tak nisko, że podważasz ustalenia Ziobrowej Prokuratury? A Fe!
cytuj
16.02.2018 13:25
IP: 46.113.8.144
9337 wypowiedzi
Cytat z użytkownika "bokser" z dnia "16.02.2018
"Załoga tupolewa świadomie złamała przepisy bezpieczeństwa w Smoleńsku, a gen. Andrzej Błasik jest współwinny tragedii" – takie mają być konkluzje opinii biegłych sporządzonej dla Prokuratury Krajowej.

Biegli w swoich analizach oparli się na stenogramach sporządzonych przez ekspertów, takich jak prof. Grażynę Demenko, kierownik Zakładu Fonetyki Instytutu Językoznawstwa UAM w Poznaniu oraz Andrzeja Artymowicza, specjalistę od przetwarzania zapisu dźwięku z analogowego na cyfrowy.

Pierwsza kwestia dotyczy słów, jakie miał wypowiedzieć drugi pilot o godzinie 8:40.48, a więc tuż przed katastrofą. Miał powiedzieć "Dochodź wolniej". Według wcześniejszych odsłuchów dowódca samolotu stwierdził "Odchodzimy".

"To istotna różnica. Może to dowodzić, że załoga świadomie schodziła coraz niżej, by zobaczyć ziemię – choć nie powinna tego robić, jeśli nie widziała jej na wysokości 120 m. Słowo "odchodzimy" pada 1,5 s po "dochodź wolniej"

Druga sprawa dotyczy obecności w kokpicie gen. Andrzeja Błasika, dowódcy sił powietrznych. Obecność generała w kokpicie tuż przed tragedią nie jest dla biegłych kwestią sporną, to chodzi o ocenę jego zachowania.

Biegli prokuratury ocenili, że obecność gen. Błasika w kokpicie miała wpływ na załogę i podejmowane przez nią decyzje. Dowódca sił powietrznych na pewno nie wydał załodze rozkazu, by wylądowali, ale z drugiej strony nie protestował, gdy piloci tupolewa łamali procedury.

Jak się mają do podanych faktów majaczenia Małego Franka, Gniniendy, Parówy Berczynki i całej chałastry XYZetów?


brednie Artymowicz zostały dawno obalone, a dowódca sił powietrznych nie był w kabinie pilotów więc nie widział manewrów pilotów
cytuj
16.02.2018 14:58
IP: 89.161.86.10
5877 wypowiedzi
Skończ Tajlorku xyz te swoje wypociny,zostało dwa miesiące i Antosiek ujawni kto dokonał zamachu,czy nasi prominenci ,czy Tusk.Jesteś potrącony,póki co zamknij tą propagandową tube partyjna z czasów PRL.
cytuj
16.02.2018 15:44
IP: 89.161.84.48
1603 wypowiedzi
Cytat z użytkownika "xyz" z dnia "16.02.2018

brednie Artymowicz zostały dawno obalone, a dowódca sił powietrznych nie był w kabinie pilotów więc nie widział manewrów pilotów


Fakty nie potwierdzają teorii Małego Franka, Gniniendy ani Parówy Berczynki, tym gorzej dla faktów? XYZ co naszczekasz na drugiego biegłego, który odczytał wszystkie słowa i przypisał je gen. Błasikowi?

Jako biegła prokuratury wojskowej prof. Demenko z Poznania odczytywała nagrania rozmów toczonych w kokpicie prezydenckiego tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku. Odkąd zostały upublicznione, prof. Demenko broni się przed kontaktem z mediami - nie chce być kojarzona z politycznym sporem wokół katastrofy.

Zespół kierowany przez prof. Demenko odczytał znacznie więcej informacji z czarnych skrzynek tupolewa, niż udało się autorom wcześniejszych ekspertyz. Sama prof. Demenko zajmowała się przypisywaniem wypowiedzi konkretnym osobom oraz odczytywaniem ich emocjonalnego znaczenia. Wychwyciła niepokój, który zapanował w kokpicie już po pierwszych dziesięciu minutach lotu. Znajdujące się w nim osoby silnie akcentują wyrazy kojarzące się z bezpieczeństwem: "wylądujemy", "mgła", "tragedii". Analizując cechy charakterystyczne głosów poszczególnych członków załogi (m.in. wysokość głosu, intonację), badaczka wskazała frazy - padające tuż przed rozbiciem się samolotu - których z pewnością nie wypowiedział nikt z załogi.


W środowisku naukowym jest świetnie znana. To jedna z najwybitniejszych specjalistek od analizy fonetyczno-akustycznej ludzkiego głosu.

- Bo mowa jest jak odciski palców: pozwala zidentyfikować osobę. Rozpoznajemy znanych sobie ludzi po głosie, odczytujemy ich nastrój, intencje, jesteśmy w stanie powiedzieć, czy kłamią, czy mówią prawdę. My to robimy intuicyjnie, a prof. Demenko pracuje nad oprogramowaniem, które pozwoli to samo robić komputerom - mówi prof. Ryszard Tadeusiewicz, automatyk i informatyk, który napisał wraz z Demenko kilka tekstów naukowych dotyczących m.in. analizy mowy jako narzędzia w walce z terroryzmem.

Demenko studiowała automatykę na Politechnice Poznańskiej. Po studiach pracowała w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki Polskiej Akademii Nauk, gdzie zrobiła doktorat. Od 1997 r. pracuje w Zakładzie Fonetyki Instytutu Językoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Pracowała też w Bonn, Kolonii i Londynie. Szefowała Laboratorium Technologii Mowy w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym.
cytuj
16.02.2018 16:52
IP: 46.113.8.144
9337 wypowiedzi
Cytat z użytkownika "Kaczyński" z dnia "16.02.2018
Skończ Tajlorku xyz te swoje wypociny,zostało dwa miesiące i Antosiek ujawni kto dokonał zamachu,czy nasi prominenci ,czy Tusk.Jesteś potrącony,póki co zamknij tą propagandową tube partyjna z czasów PRL.


zapomniałeś że to od Tuska wyszła wyszła smoleńska instrukcja o winie pilotów w formie sms i krążył seryjny samobójca za rządów Tuska
który dorwał nawet znanego generała specsłużb który
upublicznił ten fakt, to Tusk zawarł umowę międzynarodową która w brew prawu międzynarodowemu oddała wrak tupolewa w wieczne użytkowanie rosjanom.
A trzeba być głupim by twierdzić że drzwi samolotu mogą odpaść same i wbić się w ziemię
cytuj