Rolnicy pukają się w głowę:,,Komuś chyba coś odbija". Ostra reakcja na plany ministerstwa rolnictwa.Minister rolnictwa Jurgiel ma dziwne plany?

25.03.2017 15:48
IP: 46.113.86.28
8471 wypowiedzi
choroba była jest i będzie, hodowcy nie tracą na przerośniętych tucznikach
cytuj

18.04.2017 17:27
IP: 89.161.104.90
5445 wypowiedzi
[cite user="pędziwiatr" date="20.03.2017 10:47"]Do obory rolnik wejdzie tylko z wpisem do rejestru. Kotu i psu nawet ewidencja nie pomoże
Rządzący w trosce o bezpieczeństwo sanitarne przygotowali dla rolników cały zestaw nowych obowiązków. Już wkrótce przy każdej oborze będzie prowadzona ewidencja wejść i wyjść. Wymagania, wydawałoby się bardziej odpowiednie dla ściśle strzeżonych obiektów wojskowych, oburzają rolników. - Mogę powiedzieć coś wprost, po chłopsku. Komuś chyba coś odbija. Nie będzie zgody na ośmieszanie polskich rolników - mówi WP money Sławomir Izdebski przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

Jeżeli projekt Ministerstwa Rolnictwa zostanie ostatecznie zaakceptowany, to każdy polski gospodarz, będzie musiał prowadzić rejestr osób wchodzących do obiektów hodowlanych. Oznacza to więc, że każde wejście do chlewni, obory czy kurnika rolnik powinien odnotować.

Tego rodzaju zapisy znalazły się w ministerialny rozporządzeniu w sprawie wymagań weterynaryjnych. Organizacje rolnicze zapowiadają zdecydowany sprzeciw w tej sprawie.

- Będziemy przeciwko takim kuriozalnym pomysłom protestować. Mamy już zgłoszenia z terenu od rolników gotowych się temu przeciwstawić. W przyszłym tygodniu wystosuję też oficjalne pismo w tej sprawie do pana ministra. Na pewno naszej zgody na to nie będzie - mówi Sławomir Izdebski.
Rolnicy nie odpuszczą

Przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych zapewnia, że najpierw będą listy, rozmowy, ewentualne negocjacje, ale jak to nie pomoże, to dojdzie do protestów. O czym dokładnie mówi? - No na to, to mamy bardzo dużo sposobów - dodaje tajemniczo Izdebski.

OPZZ nie jest jedyną organizacją, która zajęła ostre stanowisko w tej sprawie. Również Krajowa Rada Izb Rolniczych zwraca uwagę na delikatnie mówiąc kłopotliwość tego rodzaju propozycji dla rolników. Organizacja nie rozumie, czemu ma służyć przepis w ustępie 2. §1 projektu rozporządzenia w odniesieniu szczególnie do małych gospodarstw rolnych.

Mowa jest w nim o wspomnianym obowiązku prowadzenia szczególnej ewidencji wjazdów i wyjazdów środków transportu oraz osób odwiedzających gospodarstwo.

Z kolei w 1. punkcie § 2 tego projektu napisano, że „obiekty budowlane, w których utrzymywane są zwierzęta gospodarskie, zabezpiecza się przed dostępem zwierząt innych niż utrzymywane w gospodarstwie, w tym przed dostępem zwierząt domowych”.

Oznacza to, że to rolnik powinien stać na straży tego, by psy z kotami nie chodziły do krów poleżeć na sianie. - Mogę powiedzieć coś wprost, po chłopsku. Komuś chyba coś odbija. Nie będzie zgody na ośmieszanie polskich rolników. Niech lepiej zajmą się konkretnymi potrzebnymi dla rolników sprawami - mówi Izdebski.

Jego zdaniem, nikt znający się na uprawie i hodowli nie powinien wyrazić zgody na tego rodzaju zapisy w rozporządzeniu. Co więcej projekt w ogóle nie był z rolnikami konsultowany. Gdyby tak się stało, takich pomysłów z pewnością, w jego ocenie, by nie było.

- Nie wyobrażam sobie, jakby to miało wyglądać. W gospodarstwie rolnym, szczególnie w tych małym, jest najczęściej po kilka kur, jest jakaś krowa, pies, kilka kotów. Dlaczego te zwierzęta mają ze sobą nie mieć kontaktu skoro one chorób nie przenoszą. Przecież za epidemie ASF odpowiadają dziki - dodaje Izdebski.
Kot płot i tak przeskoczy

Przewodniczący rolniczego OPZZ przypomina, że zgodnie z rozporządzeniem ministra odstrzelonych powinno być w ostatnim czasie 41 tys. dzików. Tymczasem pod lufę myśliwych trafiło tylko 8 tys. - Niech minister usprawni odstrzał, a koty z psami zostawi w spokoju - dodaje związkowiec.

Pytanie tylko, jak sprawić, by koty z psami wiedziały, gdzie im nie wolno wchodzić. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłyby ogrodzenia, ale jak doskonale wie każdy posiadacz kota, trudno zaprojektować takie, które nie pozwoli mu przejść w upragnione miejsce.

Dlatego ministerstwo postuluje, by nad każdą oborą umieścić dobrze widoczną tablicę informacyjną z napisem: "Osobom nieupoważnionym wstęp wzbroniony". Być może to przemówi zwierzakom do rozsądku, ale z drugiej strony tablica niczego im przecież nie zabrania.

Próbując się w tym wszystkim połapać i przedstawić jakieś stanowisko, które nie będzie z góry do dołu krytyczne, Krajowa Rada Izb Rolniczych zwraca uwagę na niuanse. O ile w wielkich gospodarstwach hodowlanych i fermach istnieje możliwość wydzielenia tego terenu od reszty, to w przypadku małych gospodarstw jest to znacznie trudniejsze.

Przedstawiciele Izby zwracają też uwagę na to, że pies psu nie równy. O ile można jeszcze przyjąć, że zwykły burek nie musi przebywać z krowami, to co powiedzieć o rasowym psie pasterskim. On przecież musi być w bliskim kontakcie ze swoimi podopiecznymi. Owce bez niego mogą sobie przecież nie poradzić.

Podobnie zresztą, jak zbiory zbóż bez kotów polujących na gryzonie. Dlaczego więc kotom ma być wstęp do obory surowo wzbraniany? - Niestety to wszystko raz jeszcze udowadnia, że źle się dzieje, kiedy za wieś odpowiada minister, który jest geodetą, a nie rolnikiem z krwi i kości - mówi Sławomir Izdebski.

Kolejny i beznadziejny pomysł tym razem ministra rolnictwa. Tak o to chcą dogodzić rolnikom by rejestrować każde wejście i wyjście do i z obory.Niedługo w domach będziemy rejestrować wejścia i wyjścia z WC i przedstawiać comiesięczny raport z działań w łazience dla prezesa.Paranoja i oderwanie od rzeczywistości rządzących.[/cite.Miernota partyjna żyje innym światem.
cytuj
18.04.2017 20:17
IP: 83.142.58.109
1012 wypowiedzi
Von Jungingen to śmierdzący chamek i śpioch i 0 pojęcia o rolnictwie.
cytuj
18.04.2017 21:39
IP: 46.113.86.28
8471 wypowiedzi
nic nie przebije decyzji rudego ksywa płemier gdy likwidował okręgi cukrowe na podlasiu i lubelszczyżnie
cytuj
19.04.2017 06:40
IP: 83.142.58.109
1012 wypowiedzi
Cukier to zło, a że nas nim trują nim nawet w chlebie to już inna bajka.
cytuj
28.04.2017 14:39
IP: 89.161.104.90
5445 wypowiedzi
Cytat z użytkownika "xyz" z dnia "18.04.2017
nic nie przebije decyzji rudego ksywa płemier gdy likwidował okręgi cukrowe na podlasiu i lubelszczyżnie
Piszesz głupoty,cukrownie w Łapach likwidował nasz obecny minister JURGIELnik,a Płemier po nim sprzątał i mamił strefą ekonomiczną.
cytuj
28.04.2017 16:30
IP: 46.113.86.28
8471 wypowiedzi
decyzje o likwidacji cukrowni w łapach zrealizowano za rządów Tuska a była to najnowocześniejsza cukrownia w Polsce i ta rażąca niegospodarność obciąża go bezpośrednio , koleżka Tuska niejaki Komorowski ksywa komoruski
uczestniczył w grze operacyjnej przeciwko Gabrielowi Janowskiemu próbującego bronić cukrownictwa,
na pewno genek tego nie wiesz że na rok przed likwidacją łapskiej cukrowni, ją modernizowano.

A geniu likwidacja cukrowni to inna sprawa fakt że bardziej kryminalna niż likwidacja okręgów cukrowych i wypłata związanych z tym odszkodowań, nie masz pojęcia o tym pojęcia.
Ostatnio wdzięczny lud przywitał Tuska czerwonymi kartkami i okrzykami pod prokuraturą stu lat pewnie odsiadki, a Tusk wzorem Lenina i Marszałka
przybył koleją, wszyscy trzej niewątpliwie to niemieccy agenci tylko którą drogą pójdzie Tusk Lenina czy marszałka Piłsudskiego
cytuj
01.05.2017 15:24
IP: 31.41.27.132
773 wypowiedzi
A gdzie był w tym czasie PSL . Podobno to rolnicza partia . Widać jaka rolnicza :(.
cytuj
01.05.2017 15:24
IP: 31.41.27.132
773 wypowiedzi
A gdzie był w tym czasie PSL . Podobno to rolnicza partia . Widać jaka rolnicza :(.
cytuj